Posts Tagged ‘Recenzje’

Recenzje. Zakupy w Tosia.pl

7 września 2009

Moja młodsza urosła już na tyle, że potrzebowała nowego fotelika samochodowego. Krótka sonda wykazała, że sklepy internetowe mają fotelik który wybrałem (taki sam ma starsza, więc wiedziałem, że fotelik jest w porządku) o ok. 10% taniej, niż naziemny sklep w Szczecinie.

Po rozpoznaniu reputacji sklepów wybór padł na sklep tosia.pl (alias www.90n.pl).

I to był dobry wybór. Fotelik przybył o czasie, z wypełnioną gwarancją, itd. Sklep wcześniej telefonicznie potwierdził, że adres dostawy, który podałem, jest poprawny (był nietypowy i wyglądał że ma literówkę), że tam fotelik ma być wysłany i przybędzie o czasie.

Czyli sprawnie, taniej niż lokalnie i profesjonalnie. Polecam!

Reklamy

Recenzje. Serwisy społecznościowe. Projektowanie

21 sierpnia 2009


Jestem po lekturze książki Serwisy społecznościowe. Projektowanie autorstwa Joshua Portera,
autora blogu Bokardo, wydanej przez wydawnictwo Helion.

W jednym zdaniu — książkę warto było przeczytać. Dlaczego?

Na studiach miałem inne niż Marek Kasperski 🙂 lektury, więc, choć większość zagadnień opisanych
w książce była mi już znana z blogu Bokardo, to miło i ciekawie było przeczytać to raz jeszcze w formie książki.

Książka składa się z dwóch części (nie znajdziecie ich w spisie treści).

Wstępu na temat działania sieci społecznościowych (sposobów i celów powstawania sieci, ich budowy itd.,)
i opisuje podstawowe zasady budowania aplikacji dla społeczności sieciowej — identyfikacji najważniejszej aktywności
użytkowników, ról w których występują użytkownicy, obiektów na których działają oraz funkcji niezbędnych do komfortowego wykonania najważniejszej aktywności.

Druga część książki jest bardziej ,,praktyczna” i składa się z
rozdziałów poświęconych projektowaniu poszczególnych aktywności w aplikacji — między innymi rejestracji,
ciągłemu korzystaniu i udostępnianiu/dzieleniu się zawartością.

Parę wniosków (część z nich dobrze znana) płynących z lektury:

  • Niech twoja aplikacja będzie prosta w użyciu (skupia się na jednej, najważniejszej, aktywności).
  • Zawsze tłumacz użytkownikowi co się teraz stanie i dlaczego potrzebujesz danych, o które prosisz.
  • Rejestracja ma być prosta i wymagana dopiero gdy jest to niezbędne do dalszego korzystania z aplikacji.
  • Użytkownik musi czuć się wyróżniony (np. poprzez samodzielnie budowany Profil skupiający się na informacjach tylko z dziedziny aplikacji) oraz mieć poczucie kontroli nad swoimi działaniami i danymi (prywatność).
  • Opcja udostępniania treści powinna być łatwa do zauważenia, prosta do wykonania oraz czytelna i wzbudzająca zaufanie dla adresata. I zachęcać do udostępnia — Porter podaje nawet listę powodów (np. stawianie udostępniającego w dobrym świetle) dla których użytkownicy mogą chcieć się podzielić informacją.

Wszystko to jest ilustrowane przykładami aplikacji sieciowych (m.in. Amazon, TripIt, YouTube i Facebook).

Ostatni rozdział jest poświęcony metodzie analizy lejka zmian — sposobowi mierzenia jakości poszczególnych opcji aplikacji (np. kroków rejestracji) lub aktywności użytkownika (np. od rejestracji do wykupienia abonamentu).

Dzięki analizie lejka można sprawdzić, na której stronie/formularzu naszej aplikacji najwięcej użytkowników naszej aplikacji ,,odpada”, a następnie
modyfikując podejrzany stronę/formularz, sprawdzić jak ta zmiana wpłynęła na sposób korzystania z aplikacji.

Zachęcam do lektury — książkę się dobrze i szybko czyta, a kolor znakomicie wyróżnia najważniejsze porady i wnioski przedstawione w książce.

Recenzje: Szacowanie oprogramowania: kulisy czarnej magii

31 Maj 2009

Książka Steve’a McConnell’a Szacowanie oprogramowania: Kulisy czarnej magii to pouczająca, choć dość nudna niestety, lektura, omawiająca dokładnie podstawowe techniki szacowania oprogramowania, ich możliwe zastosowania, wady i zalety poszczególnych metod estymacji oraz częste błędy popełniane podczas szacowania oprogramowania.

Już rozdział drugiSprawdzenie swoich umiejętności szacowania — jest niezwykle pouczający. Brutalnie obnaża jak kiepscy jesteśmy w szacowaniu oraz jak fatalnie źle rozumiemy proces szacowania i jego dokładność.

Książka składa się z trzech części:

  1. Podstawowe elementy szacowania
  2. Podstawowe techniki szacowania
  3. Szczególne wyzwania związane z szacowaniem

Szacowanie oprogramowania: Kulisy czarnej magii opisuje nie tylko naukowo–techniczne metody szacowania, ale także te praktyczne jak szacowanie przez analogię, czy metodę Wideband Delphi.

Książka zawiera też wiele przykładów zastosowania poszczególnych technik estymacji oraz ich skuteczności i chociażby z tego powodu warto ją przeczytać.

Niestety spora liczba tabel, liczb i wykresów powoduje, że książka nie nadaje się na lekturę do poduszki (chyba, że dla dziecka — jak Code Complete :)).

Dwa najważniejsze wnioski płynące z książki są takie:

  1. Nie szacuj tego, co można policzyć.
  2. Najdokładniejsze szacowanie można podać na podstawie danych historycznych.

Dla ciekawych — o książce wielokrotnie pisał Jeff Atwood na swoim blogu coding horror.

Recenzje. Zarządzanie Projektami Informatycznymi. Eseje

14 marca 2009

Zarządzanie projektami informatycznymi. Eseje. autorstwa Joe Marasco to jedna z ciekawszych książek na temat zarządzania projektami, jaką przeczytałem (listę otwierają Zdążyć przed terminem oraz Czynnik ludzki — skuteczne przedsięwzięcia i wydajne zespoły).

Ciekawy rozdział Moja droga do informatyki o historii informatyki w USA po drugiej wojnie światowej, modelowanie zjawisk występujących podczas trwania projektów informatycznych przy pomocy narzędzi znanych z fizyki (autor jest doktorem fizyki), ilustracje problemów przykładami z życia (np. dlaczego niewskazane jest aby zarząd projektował oprogramowanie w rozdziale Lekcja historii) oraz dialogi z Roscoe Leroy-em to największe zalety książki.

Szczególnie warta polecenia jest część trzecia — Z punktu widzenia menadżera projektów z rozdziałami:

  • Coś za coś — wprowadzający pojęcie piramidy projektu,
  • Estymacja,
  • Harmonogramy,
  • Rytm — rozdział szczególnie wart uwagi.

Książka przedstawia świeże spojrzenie na problemy zarządzania projektami informatycznymi. Jest napisana prostym językiem, a opisywane problemy są ilustrowane ciekawymi przykładami.

Polecam ją każdemu kogo interesuje zarządzanie projektami informatycznymi.

Recenzje: Butelka My Baby (TM)

28 lutego 2009

Dziś będzie wpis nietypowy, bo dotyczący butelki na mleko :).

Butelka my baby safely care

Butelka my baby safely care


Butelka nazywa się my baby TM i jest doskonałym przykładem złego projektowania.
Złego, bo w oderwaniu od prawdziwych potrzeb użytkownika — rodzica, który chce szybko, bezproblemowo i bezpiecznie nakarmić swoje maleństwo.

Najważniejsze wady butelki to:

  1. Odkręcane dno, które po umyciu i sterylizacji trudno przykręcić tak aby woda z butelki nie wyciekała.
    Odkręcane dno butelki my baby (tm)

    Odkręcane dno butelki my baby (tm)

    Trzeba użyć naprawdę dużej siły, aby dokręcić poprawnie dno — mi zawsze butelka trzeszczała w rękach.

  2. Konstrukcja denka, która powoduje, że zbiera ono wodę (np. gorącą z podgrzewacza) i po pochyleniu butelki (karmienie!) woda spływa po butelce (na razie tylko na moją dłoń).

    Trzeba pamiętać, aby po każdym wyjęciu z podgrzewacza przechylić butelkę, wylać wodę z denka i nie poparzyć dłoni przy okazji.

  3. Podziałka inna niż wszystkie — co 25ml, co powoduje, że standardowych pojemności 180ml, 210ml, 240ml nie da się dokładnie odmierzyć.
    Podziałka 25ml na butelce my baby (tm)

    Podziałka 25ml na butelce my baby (tm)

    Da się za to odmierzyć 150ml oraz 200ml (ilość wody potrzebną do sterylizatora butelek firmy Avent 🙂 ).

  4. Ostre krawędzie po wewnętrznej stronie, które powodują, że mycie butelki do przyjemnych nie należało.

Ciekawi mnie kto projektował tą butelkę, co go inspirowało, z czym porównał swój produkt i jak go testował, że nie odkrył żadnej z powyższych wad?