Recenzje: Szacowanie oprogramowania: kulisy czarnej magii

31 Maj 2009

Książka Steve’a McConnell’a Szacowanie oprogramowania: Kulisy czarnej magii to pouczająca, choć dość nudna niestety, lektura, omawiająca dokładnie podstawowe techniki szacowania oprogramowania, ich możliwe zastosowania, wady i zalety poszczególnych metod estymacji oraz częste błędy popełniane podczas szacowania oprogramowania.

Już rozdział drugiSprawdzenie swoich umiejętności szacowania — jest niezwykle pouczający. Brutalnie obnaża jak kiepscy jesteśmy w szacowaniu oraz jak fatalnie źle rozumiemy proces szacowania i jego dokładność.

Książka składa się z trzech części:

  1. Podstawowe elementy szacowania
  2. Podstawowe techniki szacowania
  3. Szczególne wyzwania związane z szacowaniem

Szacowanie oprogramowania: Kulisy czarnej magii opisuje nie tylko naukowo–techniczne metody szacowania, ale także te praktyczne jak szacowanie przez analogię, czy metodę Wideband Delphi.

Książka zawiera też wiele przykładów zastosowania poszczególnych technik estymacji oraz ich skuteczności i chociażby z tego powodu warto ją przeczytać.

Niestety spora liczba tabel, liczb i wykresów powoduje, że książka nie nadaje się na lekturę do poduszki (chyba, że dla dziecka — jak Code Complete :)).

Dwa najważniejsze wnioski płynące z książki są takie:

  1. Nie szacuj tego, co można policzyć.
  2. Najdokładniejsze szacowanie można podać na podstawie danych historycznych.

Dla ciekawych — o książce wielokrotnie pisał Jeff Atwood na swoim blogu coding horror.

Zdjęcia muchołówek na blip.pl

31 Maj 2009

Przeczytałem na Antywebie o konkursie ogłoszonym przez Jacka GadzinowskiegoiPhone for free.

Ponieważ aby iPhona zdobyć, trzeba się czymś wyróżnić, postanowiłem publikować na Blipie makabryczne 🙂 zdjęcia z życia moich muchołówek.

Oczywiście nadał jestem wierny Twitterowi, Blip jest tylko rodzajem eksperymentu — wydaje się ciekawym kanałem publikowania codziennych aktualności z życia moich roślinek — codziennie jedna klatka z pokazu slajdów :).

Naprawdę tanie książki w Dedalus.pl

15 Maj 2009

Szukałem ostatnio książki Wariaci rządzą domem wariatów.

Po rozważeniu standardowych ofert Merlin.pl i Empik.pl, postanowiłem spróbować zakupów w księgarni Dedalus.pl.

Nie był to pierwszy raz, gdy książka w Dedalus.pl była znacząco tańsza, niż u naszych gigantów. Nawet po uwzględnieniu kosztów przesyłki Dedalus.pl był prawie dwa razy tańsza niż przy zakupie w Empiku z odbiorem w salonie (czyli bez kosztów wysyłki).

Sam zakup przebieg sprawnie, szybko dostałem potwierdzenie złożenia zamówienia, prośbę o zapłatę wraz ze wszystkimi potrzebnymi danymi (numer konta, numer zamówienia itd.), potwierdzenie zaksięgowania wpłaty oraz wysłania przesyłki.

Paczka wysłana standardową przesyłką Poczty Polskiej dotarła szybko, a sama książka jest w doskonałym stanie technicznym.

Tak więc polecam spróbować zakupów w Dedalus.pl.

Hanselminutes z Joelem Spolskim

8 Maj 2009

Jakiś czas temu na Hanselminutes został opublikowany podcast (jak to jest po polsku?) — zapis rozmowy Scotta Hanselmana z Joelem Spolskim z Fog Creek Software.

Podcast jest znakomity, Joel tłumaczy, między innymi, dlaczego powstało Wasabi. Wyjaśnienia Joela to znakomity komentarz do wpisu Jeffa Atwooda.

Polecam gorąco.

O zabawnych komentarzach w kodzie na Stack Overflow…

26 kwietnia 2009

Na Stack Overflow padło znakomite pytanie.

Jedna z lepszych odpowiedzi które czytałem jest tutaj.

Muchołówki. Minął kolejny rok

24 kwietnia 2009

Moja kariera hodowcy muchołówek trwa już prawie 3 lata.

Zaczęło się od wystawy storczyków i roślin mięsożernych w czerwcu 2006 na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Impreza jest cykliczna, więc chętnych zapraszam do śledzenia informacji o imprezie.

Na wystawie zakupiłem muchołówkę, roślinka dzielnie rosła przez całe lato, ustawicznie dokarmiana przez moją piękniejszą połowę.

Jak co roku, na początku marca, przesadzałem do nowych doniczek swoje rośliny.

Tym razem, ponieważ do muchołówek przyplątał się jakiś szkodnik, każdą z roślin dokładnie wypłukałem pod bieżącą wodą

Muchołówki na podstawce

Muchołówki na podstawce

i przesadziłem do nowej ziemi (wcześniej wyparzonej w piekarniku).

Ziemia dla muchołówek

Ziemia dla muchołówek

Po ponad miesiącu widać, że muchołówki mają się dobrze, dzielnie rosną i są już po pierwszym posiłku 🙂

Muchołówka po posiłku

Muchołówka po posiłku

Muchołówki na polowaniu

Muchołówki na polowaniu

Więcej zdjęć moich roślin z ostatnich trzech lat można znaleźć w moich galeriach na WAYN-ie — tutaj i tutaj.

Unia Europejska i reklama internetowa

4 kwietnia 2009

Wpis o dyrektywie UE standaryzującej opis/adresy URL reklam internetowych był oczywiście żartem primaaprilisowym.

Nowa dyrektywa Unii Europejskiej zbawieniem internautów?

1 kwietnia 2009

Właśnie usłyszałem o projekcie nowej dyrektywy Unii Europejskiej. Unijni urzędnicy chcą mianowicie wymusić na dostawcach reklam w sieci standard ich adresowania.

Na przykład:

  • reklama wykonana w technologi flash będzie musiała mieć w adresie słowo flash,
  • reklama udźwiękowiona musi będzie musiała mieć w swoim adresie słowo sound.

Czyżby ktoś z pomysłodawców używał Firefoksa, AdBlocka i miał dość reklam wydających dźwięki?

Twitter — jestem uzależniony…

30 marca 2009

Dla niewtajemniczonych, Twitter to (za Wikipedią) serwis społecznościowy pozwalający na prowadzenie mikrobloga. Lub, innymi słowami, serwis pozwalający na informowanie innych użytkowników co się teraz robi.

O ile jestem w stanie zrozumieć ludzką potrzebę korzystania ze ,,zwykłych” serwisów społecznościowych typu nasza-klasa.pl, Facebook.com, czy wayn.com i rozumiem użyteczność serwisów typu GoldenLine.pl lub Linkedin.com, to istnienie serwisu typu twitter.com pozostawało dla mnie całkowitą zagadką.

Tłumaczyłem sobie, że jako inżynier, umysł ścisły, po trzydziestce, po prostu nie rozumiem tego zjawiska…

Aż do czasu, gdy słuchając podcastów z stackoverflow.com lub hanselminutes.com, okazało się że Twittera wszyscy wokół używają…

Założyłem więc konto, aby osobiście sprawdzić o co w tym wszystkim chodzi i prawie natychmiast się uzależniłem… Nie wiem jak to działa, ale uzależnia. Bardzo ciekawe doświadczenie…

Zdania na temat Twittera nadal nie zmieniłem. Poniższy film doskonale je opisuje:

O protestach użytkowników serwisów społecznościowych…

26 marca 2009

Miałem napisać parę słów w związku z niedawnym buntem użytkowników Grono.net, ale nic ponad to, co napisała Marta Klimowicz, bym nie napisał, więc zapraszam do lektury wpisu Marty.