Archive for the ‘internet’ Category

Czy Webdeweloper może ignorować IE — może!

28 września 2009

Wprowadzenie

Oglądałem ostatnio zdjęcia w serwisie Flickr.

Przyglądałem się funkcji komentowania zdjęć i zauważyłem zaokrąglone rogi przycisków Preview i Save Comment oraz okna z wyjaśnieniami How do I format my comment?

Jako człek ciekawy, sprawdziłem jakiej to metody użyli programiści Flickr.com, aby uzyskać efekt zaokrąglonych rogów…

Zaokrąglone rogi w serwisie Flickr.com

Jest wiele metod (bazujących na miksie tabel i obrazków) uzyskania efektu zaokrąglonych rogów — większość to, moim zdaniem, doskonałe przykłady przerostu formy nad treścią.

Programiści Flickr.com zrobili to, moim zdaniem, niezwykle elegancko. Użyli styli CSS -moz-border-radius, które działają we wszystkich nowoczesnych przeglądarkach (Firefox, Chrome, Safari, Opera) poza…, a jakże, Internet Explorer-em — każdym :(.

flickr.com

Zaokrąglone rogi w serwisie Flickr.com

Podsumowanie

Dzięki prostemu rozwiązaniu działającemu w oparciu o style CSS, można osiągnąć ten miły dla oka i mózgu efekt niewielkim nakładem pracy i — co o wiele ważniejsze — bez rozdmuchiwania kodu HTML i rozmiaru przesyłanej strony.

Flickr.com i Yahoo pokazały też, że można zignorować niedostatki przeglądarki Internet Explorer, dzięki czemu zyskują:

  1. Użytkownicy innych przeglądarek — bo strony ładują im się szybciej,
  2. Programiści — bo mają kod prostszy do napisania i utrzymania,
  3. Testerzy — bo przyciski są standardowe i standardowo działają (fokus, zatwierdzanie klawiszem Enter i Spacja).
Reklamy

Recenzje. Zakupy w Tosia.pl

7 września 2009

Moja młodsza urosła już na tyle, że potrzebowała nowego fotelika samochodowego. Krótka sonda wykazała, że sklepy internetowe mają fotelik który wybrałem (taki sam ma starsza, więc wiedziałem, że fotelik jest w porządku) o ok. 10% taniej, niż naziemny sklep w Szczecinie.

Po rozpoznaniu reputacji sklepów wybór padł na sklep tosia.pl (alias www.90n.pl).

I to był dobry wybór. Fotelik przybył o czasie, z wypełnioną gwarancją, itd. Sklep wcześniej telefonicznie potwierdził, że adres dostawy, który podałem, jest poprawny (był nietypowy i wyglądał że ma literówkę), że tam fotelik ma być wysłany i przybędzie o czasie.

Czyli sprawnie, taniej niż lokalnie i profesjonalnie. Polecam!

Zdjęcia muchołówek na blip.pl

31 Maj 2009

Przeczytałem na Antywebie o konkursie ogłoszonym przez Jacka GadzinowskiegoiPhone for free.

Ponieważ aby iPhona zdobyć, trzeba się czymś wyróżnić, postanowiłem publikować na Blipie makabryczne 🙂 zdjęcia z życia moich muchołówek.

Oczywiście nadał jestem wierny Twitterowi, Blip jest tylko rodzajem eksperymentu — wydaje się ciekawym kanałem publikowania codziennych aktualności z życia moich roślinek — codziennie jedna klatka z pokazu slajdów :).

Naprawdę tanie książki w Dedalus.pl

15 Maj 2009

Szukałem ostatnio książki Wariaci rządzą domem wariatów.

Po rozważeniu standardowych ofert Merlin.pl i Empik.pl, postanowiłem spróbować zakupów w księgarni Dedalus.pl.

Nie był to pierwszy raz, gdy książka w Dedalus.pl była znacząco tańsza, niż u naszych gigantów. Nawet po uwzględnieniu kosztów przesyłki Dedalus.pl był prawie dwa razy tańsza niż przy zakupie w Empiku z odbiorem w salonie (czyli bez kosztów wysyłki).

Sam zakup przebieg sprawnie, szybko dostałem potwierdzenie złożenia zamówienia, prośbę o zapłatę wraz ze wszystkimi potrzebnymi danymi (numer konta, numer zamówienia itd.), potwierdzenie zaksięgowania wpłaty oraz wysłania przesyłki.

Paczka wysłana standardową przesyłką Poczty Polskiej dotarła szybko, a sama książka jest w doskonałym stanie technicznym.

Tak więc polecam spróbować zakupów w Dedalus.pl.

Hanselminutes z Joelem Spolskim

8 Maj 2009

Jakiś czas temu na Hanselminutes został opublikowany podcast (jak to jest po polsku?) — zapis rozmowy Scotta Hanselmana z Joelem Spolskim z Fog Creek Software.

Podcast jest znakomity, Joel tłumaczy, między innymi, dlaczego powstało Wasabi. Wyjaśnienia Joela to znakomity komentarz do wpisu Jeffa Atwooda.

Polecam gorąco.

Unia Europejska i reklama internetowa

4 kwietnia 2009

Wpis o dyrektywie UE standaryzującej opis/adresy URL reklam internetowych był oczywiście żartem primaaprilisowym.

Nowa dyrektywa Unii Europejskiej zbawieniem internautów?

1 kwietnia 2009

Właśnie usłyszałem o projekcie nowej dyrektywy Unii Europejskiej. Unijni urzędnicy chcą mianowicie wymusić na dostawcach reklam w sieci standard ich adresowania.

Na przykład:

  • reklama wykonana w technologi flash będzie musiała mieć w adresie słowo flash,
  • reklama udźwiękowiona musi będzie musiała mieć w swoim adresie słowo sound.

Czyżby ktoś z pomysłodawców używał Firefoksa, AdBlocka i miał dość reklam wydających dźwięki?

Twitter — jestem uzależniony…

30 marca 2009

Dla niewtajemniczonych, Twitter to (za Wikipedią) serwis społecznościowy pozwalający na prowadzenie mikrobloga. Lub, innymi słowami, serwis pozwalający na informowanie innych użytkowników co się teraz robi.

O ile jestem w stanie zrozumieć ludzką potrzebę korzystania ze ,,zwykłych” serwisów społecznościowych typu nasza-klasa.pl, Facebook.com, czy wayn.com i rozumiem użyteczność serwisów typu GoldenLine.pl lub Linkedin.com, to istnienie serwisu typu twitter.com pozostawało dla mnie całkowitą zagadką.

Tłumaczyłem sobie, że jako inżynier, umysł ścisły, po trzydziestce, po prostu nie rozumiem tego zjawiska…

Aż do czasu, gdy słuchając podcastów z stackoverflow.com lub hanselminutes.com, okazało się że Twittera wszyscy wokół używają…

Założyłem więc konto, aby osobiście sprawdzić o co w tym wszystkim chodzi i prawie natychmiast się uzależniłem… Nie wiem jak to działa, ale uzależnia. Bardzo ciekawe doświadczenie…

Zdania na temat Twittera nadal nie zmieniłem. Poniższy film doskonale je opisuje:

O protestach użytkowników serwisów społecznościowych…

26 marca 2009

Miałem napisać parę słów w związku z niedawnym buntem użytkowników Grono.net, ale nic ponad to, co napisała Marta Klimowicz, bym nie napisał, więc zapraszam do lektury wpisu Marty.

O nazwach startup-ów

24 lutego 2009

Czasem zaglądam na grupę Projekty start-up w serwisie GoldenLine.pl. Fascynuje mnie pomysłowość nazw nowych start-up-ów np.: upente.com, endorfinum.pl, qype.pl lub structus.pl.

Zawsze mnie zastanawiało, na jakiej podstawie autorzy zakładają, że:

  1. Standardowy Użytkownik Internetu (STU) będzie wiedział do czego służy dany serwis.
  2. STU będzie umiał zapamiętać adres serwisu.
  3. STU będzie potrafił poprawnie wpisać adres serwisu w przeglądarce (albo chociaż tak, aby Google zasugerowało właściwą nazwę).

Ciekawe gdzie byłaby nasza-klasa.pl, gdyby nazywała się, dajmy na to our-college.pl