Archive for Luty 2009

Recenzje: Butelka My Baby (TM)

28 lutego 2009

Dziś będzie wpis nietypowy, bo dotyczący butelki na mleko :).

Butelka my baby safely care

Butelka my baby safely care


Butelka nazywa się my baby TM i jest doskonałym przykładem złego projektowania.
Złego, bo w oderwaniu od prawdziwych potrzeb użytkownika — rodzica, który chce szybko, bezproblemowo i bezpiecznie nakarmić swoje maleństwo.

Najważniejsze wady butelki to:

  1. Odkręcane dno, które po umyciu i sterylizacji trudno przykręcić tak aby woda z butelki nie wyciekała.
    Odkręcane dno butelki my baby (tm)

    Odkręcane dno butelki my baby (tm)

    Trzeba użyć naprawdę dużej siły, aby dokręcić poprawnie dno — mi zawsze butelka trzeszczała w rękach.

  2. Konstrukcja denka, która powoduje, że zbiera ono wodę (np. gorącą z podgrzewacza) i po pochyleniu butelki (karmienie!) woda spływa po butelce (na razie tylko na moją dłoń).

    Trzeba pamiętać, aby po każdym wyjęciu z podgrzewacza przechylić butelkę, wylać wodę z denka i nie poparzyć dłoni przy okazji.

  3. Podziałka inna niż wszystkie — co 25ml, co powoduje, że standardowych pojemności 180ml, 210ml, 240ml nie da się dokładnie odmierzyć.
    Podziałka 25ml na butelce my baby (tm)

    Podziałka 25ml na butelce my baby (tm)

    Da się za to odmierzyć 150ml oraz 200ml (ilość wody potrzebną do sterylizatora butelek firmy Avent 🙂 ).

  4. Ostre krawędzie po wewnętrznej stronie, które powodują, że mycie butelki do przyjemnych nie należało.

Ciekawi mnie kto projektował tą butelkę, co go inspirowało, z czym porównał swój produkt i jak go testował, że nie odkrył żadnej z powyższych wad?

Reklamy

O nazwach startup-ów

24 lutego 2009

Czasem zaglądam na grupę Projekty start-up w serwisie GoldenLine.pl. Fascynuje mnie pomysłowość nazw nowych start-up-ów np.: upente.com, endorfinum.pl, qype.pl lub structus.pl.

Zawsze mnie zastanawiało, na jakiej podstawie autorzy zakładają, że:

  1. Standardowy Użytkownik Internetu (STU) będzie wiedział do czego służy dany serwis.
  2. STU będzie umiał zapamiętać adres serwisu.
  3. STU będzie potrafił poprawnie wpisać adres serwisu w przeglądarce (albo chociaż tak, aby Google zasugerowało właściwą nazwę).

Ciekawe gdzie byłaby nasza-klasa.pl, gdyby nazywała się, dajmy na to our-college.pl

Idee. Hot or Not — Najbardziej irytujące reklamy

16 lutego 2009

Wszyscy użytkownicy internetu, nawet Ci korzystający z dobrodziejstw dodatku Adblock do przeglądarki Firefox, znają ten problem — reklamy zasłaniające całą treść, reklamy których trudno się pozbyć (np. ukryty lub uciekający krzyżyk)  i te, moim zdaniem, najgorsze — gadająco-śpiewające — budzące żonę i dzieci o północy.

Myślę, że takie reklamy (a jeszcze lepiej ich autorzy) zasłużyły na uwiecznienie w specjalny sposób — w serwisie typu hot or not zbierającym najbardziej irytujące reklamy.

Widzę dwa problemy z realizacją tego pomysłu. Pierwszy techniczny — utrwalanie reklam w serwisie i drugi, poważniejszy, prawny —  ataki właścicieli praw do ,,dzieł” dodanych do serwisu.

Wierzę jednak głęboko, że oba problemy da się rozwiążać — w końcu istnieją serwisy hot or not porównujące wygląd stron internetowych.

Słowny paging — wymóg ustawowy, czy fantazja progamistów?

10 lutego 2009

Wpadłem dziś na serwis KRS wyszukiwarka podmiotów w KRS.  Moją uwagę zwróciła nawigacja, a konkretnie tzw. paging, który tutaj jest… słowny.

Zrzut ekranu poniżej:

KRS paging

KRS online słowny paging

I tak mnie zastanawia — czy to wymóg ustawowy, czy ułańska fantazja programistów?