Archive for Luty 2007

Idee. Google PDA

10 lutego 2007

Od 2001 roku mam (prezent od żony) Palma, takiego pisanego wielką literą, bo od Palm Inc.. Model IIIxe, czyli dziś prawdziwy zabytek :).

Od paru lat szukam następcy, ale nie mogę znaleźć niczego, co by mnie urzekło. Cenię Palm OS za prostotę działania i dobrze działającą synchronizację. Palmtopy z Windows, choć bogatsze w możliwości, są toporne w obsłudze — tak twierdzą przynajmniej Ci, którzy mieli wcześniej Palma — ja też mam podobne odczucia. Słowem — daleko im do prostoty i intuicyjności Palm OS.

Sam Palm też oczywiście ma pewne wady (ale swoje ma też PocketPC z Windows Mobile). Największą dla mnie jest brak w standardzie zintegrowanego oprogramowania łączącego książkę adresową, terminarz, notatki i listę zadań w jedną aplikację. Oczywiście istnieją zastępniki, w rodzaju Agendusa, ale wprowadzenie informacji nadal może być utrudnione, choćby z powodu różnych aplikacji (w moim przypadku Palm Desktop w domu i Outlook w pracy) używanych przez właścicieli PDA.

Dla mnie palmem prawie idealnym byłby palm z prostym interfejsem znanym z Palm OS i synchronizacją z serwisami GoogleGmail, Kalendarz Google, Dokumenty i Arkusze Google czy Google Reader. Dzięki temu dostęp do danych, ich przeglądania i edycji byłby możliwy z poziomu palma, komputera domowego (np. poprzez Google Desktop), jak i dowolnego komputera z dostępem do internetu — poprzez serwisy WWW Google.

Poza wersją biznesową, Google, mógłby oferować wersję PDA dla młodzieży/studentów — z odtwarzaczem mp3, dyktafonem, aparatem, kamerą i, co najważniejsze, z integracją z YouTube/Google Video.

Google mogłoby też pójść na całość, zintegrować istniejące rozwiązania i zaoferować PDA pełniącego rolę przenośnego komputera osobistego — podłączanego do dowolnego komputera przez złącze USB i przejmującego nad nim kontrolę — system ładuje się z pamięci PDA, odtwarza środowisko pracy i aplikacje właściciela PDA, korzystając z zasobów (CPU, pamięć) i peryferii (monitor, klawiatura, drukarka) komputera żywiciela (taki zaawansowany Pendrive z Linuksem).

Ale póki co nie ma ani takich urządzeń, ani oprogramowania integrującego ściśle serwisy Google z aplikacjami PDA. Jestem mocno przekonany, że ten kto pierwszy zaprezentuje takie rozwiązanie szybko stanie się bogaty…

Idee. Allegro dla zawodowców

10 lutego 2007

To pomysł autorstwa Kuby Chabika, opisany w felietonie ,,Bez pcheł” w numerze 21/2006 tygodnika Computerworld.

W skrócie: Na Allegro.pl wielu sprzedawców to firmy i sklepy (zwane dalej zawodowcami) wykorzystujące Allegro jako jeden z kanałów dystrybucji. Dlaczego Allegro, a nie własny sklep internetowy?

Bo mało jest prawdopodobne, aby klient wybrał nikomu, zazwyczaj, nieznany sklep, i w nim dokonał zakupów.

Najważniejsze zalety Allegro to:

  • System komentarzy, który ułatwia obu stronom transakcji ocenę wiarygodności kontrahenta.
  • Jednolite kryteria opisu towarów.
  • Łatwe porównanie ofert.
  • Ogromny wybór towarów.

Kuba w swoim artykule sugeruje, że Allegro dla zawodowców to będzie żyła złota.

No cóż… Tak też może się zdarzyć, ale ja w to nie wierzę. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby ktoś mógł zagrozić pozycji Allegro w Polsce. Powodów jest wiele, a najważniejszy to baza użytkowników. Bardzo trudno byłoby przekonać do nowej platformy, zarówno Sprzedających (klientów już mają na Allegro), jak i kupujących (wystarczy im Allegro). Losy eBay.pl najlepszym tego przykładem.

Wydaje się, że jedyną szansą na żyłkę złota, byłoby oferowanie systemu wspierającego zarządzanie obsługi aukcji wystawianych na Allegro, ale Allegro oferuje już takie narzędzie — Menadżera Sprzedaży, a niezależni dostawcy oferują własne narzędzia.

A więc zanim uwierzysz w żyłę złota w Allegro, zapoznaj się z zasadą numer jeden Joela Spolskyego, z przedmowy do książki ,,Micro-ISV: From Vision to RealityBoba Walsha.

Choć z drugiej strony, system obsługi firmy dostępny przez przeglądarkę, taki jak ISOF, wyposażony w moduł obsługi aukcji internetowych (w tym obsługi płatności), na pewno miałby jeden plus więcej u potencjalnego klienta — zawodowca z Allegro.