W weekend byłem w kinie. Na Shreku Trzecim. Recenzja będzie krótka — tylko rodzic małego dziecka w pełni doceni dowcip twórców. A jest fantastyczny!
W weekend byłem w kinie. Na Shreku Trzecim. Recenzja będzie krótka — tylko rodzic małego dziecka w pełni doceni dowcip twórców. A jest fantastyczny!
9 sierpień 2007 o 12:08 |
Oj tak. Szczególnie końcowa scena zapadła mi (nam z żoną) w pamięć, reszta sali, miałem wrażenie, kompletnie go nie zrozumiała.
13 sierpień 2007 o 20:03 |
Sen Shreka był wspaniały. Moja Wiosna właśnie uczy się chodzić i wszędzie jej pełno…
Taak. Kto nie ma dziecka, ten dużo stracił oglądając Shreka Trzeciego…