Idee. Przypominanie o programach TV

11 maj, 2008 by Grzegorz Gierlik

Oglądam czasem, pewnie jak większość,  telewizję (obecnie dwa seriale). Są też filmy, programy dokumentalne i seriale o których słyszałem i które chętnie bym zobaczył.

Niestety, większość interesujących mnie pozycji jest niszowa (np. Bablylon 5) i telewizje traktują go po macoszemu. Czasem też bez ostrzeżenia przenoszą porę emisji na inny dzień.

Szukałem serwisu, który mógłby pomóc nie przegapić takiego programu, ale nie znalazłem.

Myślę, że serwis w którym, używając tytułu filmu/serialu, nazwiska reżysera lub aktora, tematyki filmu (horror, dokument) lub słów kluczowych można zdefiniować odpowiednie powiadomienia, tak aby otrzymać powiadomienie, że coś ciekawego może być w telewizji pokazane, znalazłby wielu użytkowników.

Słowem — czekam na Google Alerts dla programów telewizyjnych.

Idee. Wielka ściana ogniowa Chin i spamarzy

11 maj, 2008 by Grzegorz Gierlik

Czytałem ostatnio parę artykułów o tzw. wielkiej ścianie ogniowej Chin — dla niewtajemniczonych — to chiński system cenzurowania internetu.

Pomyślałem sobie, że skoro Chińczycy mają taki skuteczny system kontroli internetu, to może zamiast walczyć ze spamerami, kupić od Chińczyków technologię cenzurowania i wyeliminować spam raz na zawsze.

Niestety, lektura Wikipedii nie pozostawia złudzeń — ten system jest przysłowiowej chińskiej jakości i opiera swoje działanie na metodzie ,,miliona Chińczyków”, czyli ze spamerami nie ma szans…

No cóż — może to i dobrze…

Muchołówki. Minął kolejny rok

11 maj, 2008 by Grzegorz Gierlik

Wiosną rozsadziłem muchołówki. Tym razem darowałem sobie wyhodowanie nowych roślin z pojedynczych liści/kwiatów. Dwie moje największe rośliny miały po trzy osobne kłącza, co całkowicie zaspokoiło mój apetyt hodowcy, a tym bardziej wyczerpywało miejsce na parapecie :).

Gdy zrobiło się ciepło zacząłem też wystawiać rośliny na balkon — skoro umieją łapać owady, to niech ćwiczą — na razie idzie im dobrze :).

Na Flickrze można zobaczyć parę zdjęć z ,,werandowania” muchołówek.

Idee. MojePodworko.pl - pół roku później

11 maj, 2008 by Grzegorz Gierlik

W listopadzie pisałem o pomyśle podobnym do N-KMojePodworko.pl.

No i jakiś czas temu pojawiło się bliziutko.pl :).

Idee. Prezenty dla mojego dziecka

5 kwiecień, 2008 by Grzegorz Gierlik

Pewnie wielu rodziców ma ten problem — stosy takich samych lub podobnych zabawek od dziadków, ciotek i wujków.

Ten sam problem mają często młodzi ludzie wstępujący w związek małżeński. Tu pojawiło się rozwiązanie — serwisy internetowe oferujące zarządzanie listą oczekiwanych prezentów ślubnych — nawet w Polsce działa kilka takich serwisów.

Ale serwisu ukierunkowanego na prezenty dla dziecka nie znalazłem…

A szkoda. Ułatwiłby on życie i rodzicom, bo zyskaliby wpływ na to, czy ich dziecko dostanie kolejną lalkę/samochód, czy też coś, na co czeka.

I rodzinie, bo mogliby łatwo wybrać prezent z którego dziecko się ucieszy, a przynajmniej nie pójdzie od razu w kąt.

A i tak wiadomo, że dzieci najlepiej bawią się opakowaniem :).

Aha. I ważna uwaga. Taki serwis powinien zawierać ,,wymiary” dziecka i dbać o to aby wymiary te były aktualne. To dla tych, którzy koniecznie chcą obdarować dziecko ubrankiem.

Test Grzegorza, czyli 7 rzeczy które należy wiedzieć o przyszłym pracodawcy

5 styczeń, 2008 by Grzegorz Gierlik

Ten wpis będzie o tym na jakie pytania warto poznać odpowiedź, aby nie być później, niemiło, zaskoczonym zwyczajami panującymi w nowej pracy.

Pomysł na ,,test Grzegorza” zrodził się po rozmowie z kolegą, który rozpoczął pracę w nowej firmie. Jego pierwsze wrażenie było takie — ,,oni nie chodzą do pracy w jeansach i t-shirtach”. Moja pierwsza myśl była taka — jak on tego nie zauważył w czasie rozmowy o pracę?

A więc zaczynamy. Oto moje pytania:

1. Ile macie punktów w teście Joela?

To dla mnie najważniejsze pytanie. Liczba punktów świadczy o organizacji firmy i warunkach pracy. A to podstawowe czynniki wpływające na satysfakcję z pracy.

Widziałem nawet firmę ze Szczecina, która podaje liczbę punktów w teście Joela w ogłoszeniach o pracę, więc nie jest to pytanie ,,z kosmosu”.

Firma, w której nie wiedzą, co to jest test Joela, nie jest, prawdopodobnie, dobrze zorganizowana.

Marek Rafałowicz przeprowadził szybkie, niereprezentatywne, badanie jakie wyniki w teście Joela mają polskie firmy. Wniosek — wynik poniżej 6 punktów nie jest zadowalający.

2. Czy deweloperzy mają spokojne warunki pracy?

To jedno z pytań w teście Joela, ale szczególnie ważne. Spokój (cisza, brak telefonów, zamykane drzwi, do 4 osób w pokoju) to podstawa efektywnej pracy. O wynikach badaniach wpływu spokoju na wyniki pracowników można przeczytać w książce ,,Czynnik ludzki. Skuteczne przedsięwzięcie i wydajne zespoły”.

3. Czy można używać internetu?

Są firmy kontrolujące dostęp i czas spędzany w sieci. W praktyce oznacza to, że pracownicy poświęcają czas, który mogli by poświęcić na pracę, na obchodzenie zabezpieczeń, lub, co gorsza, na samodzielne rozwiązywanie problemów, których rozwiązanie znaleźliby w sieci w ciągu minuty. Tak, jestem świadomy ,,Google programming”, ale to już temat na zupełnie inny wpis.

Co więcej, ograniczenia w dostępie do sieci mogą świadczyć o tym, że:

  1. Deweloperzy maja tak kiepsko zorganizowaną pracę, że mogą godzinami buszować w sieci bez wpływu na postęp prac w projekcie.
  2. Firma zatrudnia ludzi pozbawionych samokontroli lub takich, którzy w pracy samokontrolę zatracili.
  3. Firma ma już problemy i szuka kozła ofiarnego.

4. Czy istnieje średni szczebel zarządzania?

W wielu polskich firmach informatycznych średni szczebel zarządzania (lider projektu, leader zespołu) nie istnieje. Istnieje szef, zazwyczaj właściciel firmy, inżynier z wykształcenia oraz ,,produkcja”.

Szef kontroluje wszystko, począwszy od negocjacji z klientami, na wyborze myszek kończąc. W literaturze nazywa się to ,,mikrozarządzanie” :).

Taka organizacja pracy zabija kreatywność i odpowiedzialność za tworzone oprogramowanie. Może też mieć fatalny wpływ na morale, jeżeli decyzje szefa nie są akceptowane przez zespół.

Brak średniego szczebla zarządzania utrudnia też komunikację w zespole oraz tworzy wąskie gardła w procesie decyzyjnym. A dodatkowo, utrudnia awansowanie tych, którzy chcą robić coś więcej niż pisać kod.

5. Czy używacie SourceSafe?

SourceSafe to system kontroli wersji oferowany przez Microsoft. Eufemistycznie rzecz nazywając — nie jest to udany produkt. Domyślam się, że są już lepsze wersje, ale jeszcze nie słyszałem o firmie, która by z takiej nowszej wersji korzysta.

SourceSafe naprawdę potrafi utrudniać pracę.

6. Jaki strój obowiązuje w pracy?

Tak. Dla niektórych to ważne. Na przykład dla mnie. Wymogi co do stroju mogą też świadczyć o tym, że firma nie wie o co tak naprawdę, chodzi w produkcji oprogramowania. Krawat na szyi nie zwiększa ani kreatywności, ani produktywności, ani jakości tworzonego oprogramowania. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jest odwrotnie…

7. Czy komiksy o Dilbercie Was śmieszą? Dlaczego?

Są trzy rodzaje firm. Takie w których przygody Dilberta:

  1. Nie śmieszą i nikt ich nie rozumie.
  2. Śmieszą, bo są takie absurdalne.
  3. Nie dość, że śmieszą, to jeszcze wyglądają jak scenki rodzajowe z życia firmy…

Firm rodzaju 3. należy unikać. Firmy rodzaju 1. mogą być OK albo jest już dla nich za późno na zmiany.

Oczywiście istnieje jeszcze wiele innych, ważnych, czynników wpływających na wybór pracodawcy. Wymienione powyżej to moje subiektywne zestawienie oparte na doświadczeniach własnych i moich znajomych.

Pewnie niektórych zastanowi dlaczego nic nie napisałem o wynagrodzeniu? Bo zawsze uważałem, że ,,kasa” nie jest najważniejsza. Jest, co najmniej, 9 innych rzeczy, ważniejszych niż pieniądze.

Idee. MojePodworko.pl

18 listopad, 2007 by Grzegorz Gierlik

Rozmawiałem ostatnio z kolegą na temat sukcesu Naszej Klasy. Pomysł dobry, ale z wykonaniem, podobno, trochę gorzej (powolność, bałagan w katalogu szkół). Co doprowadziło nas do wniosku, że ktoś, kto lepiej skopiuje pomysł, może łatwo Naszą Klasę pokonać. Albo zostać przez nich kupionym, bo przecież w końcu o to chodzi w tym biznesie:).

Nigdy nie byłem zwolennikiem kopiowania istniejących pomysłów. Z dużym rywalem zazwyczaj trudniej walczyć. Lepiej poszukać własnej niszy. I sprawdzić, czy ta nisza nie jest jeszcze zagospodarowana, dlatego, że jest nic nie warta :).

Dlatego zamiast kopiować pomysł Naszej Klasy, pomyślałem o MojePodworko.pl. Portalu gdzie można szukać przyjaciół z dzieciństwa, swojej ulicy i osiedla.

Grupa docelowa taka sama jak Nasza Klasa. Tylko podstawowa funkcjonalność każdego social networking (wyszukiwanie lasek zwane wyszukiwaniem znajomych, dodawanie i przeglądanie zdjęć, import znajomych, powiadomienia o wszelkich zmianach, profile).

Hasłem reklamowym na początek mogłoby być ,,Sprawdź w kogo rzucał kamieniami Jarosław Kaczyński”. I już cała Polska będzie wiedziała, że taki portal istnieje :).

Wasabi. Z czym to się je?

13 listopad, 2007 by Grzegorz Gierlik

Ponad rok temu Joel wywołał burzę artykułem ,,Language Wars”. Wspomniał w nim o prostym języku funkcyjnym, który stworzyli sobie w firmie — Wasabi. Pomysł Joela najdobitniej skomentował Jeff Atwood.

Sam nie jestem zwolennikiem wymyślania koła na nowo. Pracowałem w firmie gdzie wymyślanie kół i kółeczek było (i ciągle jest!) misją, celem i strategią firmy.

A tu okazało się, że Joel — żywa legenda i wzór dla wielu deweloperów — też ma swoje własne HDB.

Rozumiałem argumenty Joela, ale się z nimi nie zgadzałem i nie zgadzam (trauma) — dokładnie z tych samych powodów o których pisał Jeff.

Sam wolałbym się skupić na rozwoju oprogramowania opartego o standardowe i popularne narzędzia, a nie rozwoju własnej technologii, co zapewne jest ciekawsze, ale rachunków zapłacić raczej nie pozwoli :).

Nurtowało mnie też, co szczególnego ma Wasabi. Dziś można już przeczytać więcej o Wasabi na blogu FogBugz.

Top posting i Gazeta Wyborcza

20 październik, 2007 by Grzegorz Gierlik

Top posting, czyli zmora elektronicznej komunikacji zawitał do internetowego wydania Gazety Wyborczej. Gazeta.pl od pewnego czasu relacjonując zdarzenia relacjonuje je od końca — ostatnio robi tak z debatami polityków, ale wcześniej było tak z relacją z eksmisji Betanek z klasztoru w Kazimierzu Dolnym, czy z relacją z rozwiązania Sejmu V kadencji.

Może tylko ja tak mam, ale tego się nie da czytać! Jaki jest sens publikowania informacji w kolejności: komentarz do odpowiedzi, odpowiedź, pytanie?

Gazeta! Czy Wy wszystko czytacie od tyłu?

Aż boję się pomyśleć od czego zacznie się relacja z meczu finałowego Euro 2012…

Empik.com, czyli sposób na tanią książkę :)

15 październik, 2007 by Grzegorz Gierlik

Jakiś czas temu napisałem o swoich przygodach ze sklepem Empik.com. Okazało się, że nie tylko ja mam podobne doświadczenia.

Inni (tutaj i tutaj) też mieli podobne przeżycia…

Może to pomysł na tanią książkę? Zamówić coś w Empik.com, odczekać swoje i kupić ją ze znacznym rabatem.